Dobrostan zwierząt musi iść w parze z konkurencyjnością rolników

Warszawa 14.07.2026 r.

Podczas 19. spotkania Europejskiej Platformy ds. Dobrostanu Zwierząt wyraźnie wybrzmiała potrzeba takiego kształtowania unijnych standardów dobrostanu, aby z jednej strony realnie poprawiały one warunki utrzymywania zwierząt, a z drugiej nie osłabiały konkurencyjności europejskich producentów rolnych. W obradach uczestniczył Adam Drosio, ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Jednym z głównych tematów spotkania były prace nad wskaźnikami dobrostanu zwierząt w gospodarstwach, które powinny być jak podkreślano: proste, jednoznaczne, a zarazem mierzalne i interpretowane w taki sam sposób przez wszystkich uczestników łańcucha żywnościowego, określające wartość dodaną dostarczaną konsumentowi w produkcie finalnym.

Dyskusja dotyczyła nie tylko ich praktycznego stosowania w państwach członkowskich, lecz także konsekwencji dla handlu międzynarodowego. Jak podkreślano, minimalne standardy dobrostanu powinny obowiązywać nie tylko rolników w Unii Europejskiej, ale również producentów z krajów trzecich, którzy chcą sprzedawać swoje produkty na rynku unijnym. – Produkty, które nie spełniają unijnych standardów dobrostanu zwierząt, nie powinny trafiać na rynek Unii Europejskiej. Nie można wymagać coraz więcej od europejskich hodowców, a jednocześnie dopuszczać importu żywności produkowanej według niższych standardów – wskazuje Adam Drosio, ekspert FBZPR.

W trakcie spotkania zwracano uwagę, że inwestycje w dobrostan zwierząt wiążą się z konkretnymi kosztami ponoszonymi przede wszystkim na poziomie gospodarstw. Jednocześnie decyzje o wdrażaniu nowych rozwiązań nie zależą wyłącznie od samych rolników. Wpływają na nie także dostawcy technologii, firmy obsługujące produkcję oraz sieci handlowe, które coraz częściej warunkują odbiór produktów spełnianiem określonych standardów.

Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych podkreśla, że wyższe standardy dobrostanu muszą być powiązane z mechanizmami ekonomicznymi pozwalającymi rolnikom odzyskać poniesione nakłady. Wartość dodana wynikająca z wyższej jakości i wyższych standardów produkcji powinna wracać do gospodarstw, a nie zatrzymywać się wyłącznie na kolejnych etapach łańcucha dostaw. – Rolnicy są otwarci na podnoszenie standardów dobrostanu zwierząt, ale takie działania muszą mieć uzasadnienie ekonomiczne i sprawdzać się w praktyce. Jeżeli konsument nie otrzyma realnej jakości na talerzu, drugi raz nie zapłaci więcej za produkt. A jeśli producenci zobaczą, że inwestycja nie zwraca się w warunkach rynkowych, nie będą mieli podstaw, by ją kontynuować – podkreśla Adam Drosio.

Istotnym elementem dyskusji była również konkurencyjność unijnej produkcji na rynku globalnym. Przedstawiciele sektora rolnego ostrzegali przed sytuacją, w której Unia Europejska wprowadza wysokie wymagania dla własnych producentów, a następnie uzupełnia niedobory importem z krajów, w których standardy są niższe. Jako przykład wskazywano rynek jaj i ryzyko powtórzenia scenariusza, w którym produkcja klatkowa zostaje ograniczana w UE, podczas gdy systemy produkcji w klatkach rozwijają się poza Wspólnotą, a następnie konkurują z unijnymi producentami.

Drugim ważnym obszarem omawianym podczas spotkania była digitalizacja transportu żywych zwierząt. Prezentowano możliwe rozwiązania technologiczne pozwalające planować go w sposób minimalizujący ryzyko oraz monitorować warunki podczas transportu. Dyskusja koncentrowała się na rozwiązaniach cyfrowych, które mogłyby funkcjonować zarówno w państwach członkowskich, jak i — w możliwym zakresie — poza granicami Unii Europejskiej.

FBZPR zwraca uwagę, że cyfryzacja może być przydatnym narzędziem poprawy nadzoru nad transportem zwierząt, ale także w tym przypadku konieczne jest zachowanie proporcji między wymaganiami, kosztami i praktycznymi możliwościami ich wdrożenia. Standardy dobrostanu muszą być skuteczne, mierzalne i możliwe do stosowania w realnych warunkach produkcji oraz handlu na rynku globalnym.

Federacja podkreśla, że dobrostan zwierząt pozostaje ważnym elementem odpowiedzialnej produkcji rolnej. Nie może być jednak traktowany w oderwaniu od uwarunkować ekonomicznych gospodarstw, pozycji rolników w łańcuchu dostaw oraz zasad uczciwej konkurencji. Wyższe wymagania muszą iść w parze z równymi warunkami dla produktów unijnych i importowanych oraz z realnym zwrotem kosztów ponoszonych przez producentów.

ARCHIWUM